Reklama

​Virtus.pro z czwartkowym bilansem 0-3

Czwartek nie był szczęśliwym dniem dla Virtus.pro. Polska formacja przegrała tego dnia wszystkie spotkania, jakie miała do rozegrania.

Pierwszym meczem dnia była dla „virtusów” walka o trzecie miejsce w GG:Origin. Rywalem Polaków było HellRaisers. Spotkanie nie miało większej wartości, gdyż przegrana w półfinale sprawiła, że obie ekipy straciły szanse na awans do IEM Sydney.

Starcie lepiej otworzyli gracze HR, zdobywając cobblestone na swoje konto. „VP” zrewanżowało się rywalom na train, doprowadzając do trzeciej mapy, którą był mirage. Tam wyraźnie lepsza okazała się międzynarodowa formacja, zapewniając sobie tym samym najniższy stopień podium.

Virtus.pro – HellRaisers 1:2
(10:16 – cobblestone, 16:13 – train, 8:16 – mirage)

Następnie polska formacja rozpoczęła rywalizację z mousesports w ramach ECS Season 5. „Myszy” przystąpiły do rywalizacji bez Martina „STYKO” Styka, którego zastąpił Aleksander „s1mple” Kostyliev.

Mimo tego europejska formacja znalazła sposób na przeciwnika, wychodząc w pierwszym meczu na prowadzenie 8:1. Z czasem Polacy zaczęli odrabiać straty, kończąc połowę wynikiem 6:9. Po zmianie stron wciąż to mousesports było stroną dominującą, dlatego zapisało ono zwycięstwo na swoje konto.

Virtus.pro – mousesports 10:16
– train

Drugi pojedynek ponownie lepiej rozpoczęli gracze niemieckiej organizacji (4:0). Przez chwilę „VP” skutecznie odrabiało straty, lecz od stanu 4:3 „Myszy” zgarnęły osiem punktów na swoje konto. W drugiej połowie sytuacja nie uległa zmianie, dlatego mousesports zapisało kolejne punkty do ligowej tabeli.

Virtus.pro – mousesports 3:16 - inferno

Reklama

Patryk Głowacki

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: virtus.pro | HellRaisers | mousesports | ecs season 5 | GG:Origin
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy