Reklama

Twitch.tv: Prześladowca Amouranth zatrzymany

​Kilka dni temu informowaliśmy o tym, że Kaitlyn "Amouranth" Siragusa czuje zagrożenie ze strony jednego z fanatycznych widzów. Miał on przelecieć pół świata tylko po to, by znaleźć miejsce zamieszkania znanej streamerki z Twitcha. Teraz okazuje się, że Estończyk został zatrzymany. Amerykanka może spokojnie odetchnąć z ulgą.

Gwiazdy internetu obecnie są jednymi z najpopularniejszych ludzi w tak zwanym showbiznesie. To właśnie oni przyciągają zainteresowanie ze strony tysięcy młodych ludzi, jak niegdyś gwiazdy muzyki, filmu czy sportu.

Oczywiście te dziedziny nadal skupiają wokół siebie miliony fanów, ale jednak to internet zaczyna grać pierwsze skrzypce i to gwiazdy sieci budzą coraz większe zainteresowanie. Jedną z takich postaci jest niewątpliwie "Amouranth".

Reklama

Kobieta tworzy głównie na Twitchu, choć ma też kilka innych źródeł zarobku w internecie. Znana jest w tej chwili w dużej mierze z nadawania w bikini prosto z basenu dmuchanego w swojej rezydencji. Piękna influencerka ma wielkie grono fanów.

Na samym Twitchu obserwowana jest przez ponad 5,5 miliona internautów. Są to wielkie liczby, nawet jeśli chodzi o czołowych światowych twórców. Niestety wśród tych fanów, znajdują się także ludzie niezrównoważeni. Oni mają bardzo różne zamiary wobec swoich idoli. Znamy to od dawna ze świata popkultury. Jedną z takich osób jest pewien Estończyk.

Przyleciał on ze Stanów Zjednoczonych do Europy tylko po to, by znaleźć miejsce zamieszkania Siragusy. Prowadził nawet transmisję na żywo w tym celu, co zostawało wielokrotnie zgłaszane. Mężczyzna próbował się włamać do domu Amerykanki.

Sprawa ta została błyskawicznie zgłoszona do odpowiednich organów. Te zajęły się tym tematem i Estończyk został zatrzymany. O wszystkim gwiazda poinformowała na swoim Twitterze. "Amouranth" dodała również, że wynajęła ochronę, gdy tylko dowiedziała się, że szaleniec z Europy jest w jej pobliżu i coraz bardziej jej poszukuje.

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: twitch.tv | Amouranth
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy