HCT World Championship: Dzień 1 - relacja

Photo by Blizzard Entertainment /materiały prasowe

​Pierwszy dzień Mistrzostw Świata w Hearthstone dobiegł końca. Obejrzeliśmy osiem emocjonujących spotkań i poznaliśmy dwóch zawodników, którzy niepokonani w fazie grupowej, awansowali do kolejnej fazy turnieju.

Grupa A

Dzień rozpoczęło spotkanie pomiędzy Niemcem a Tajwańczykiem, jednym z faworytów publiczności. Bunnyhoppor po pełnym, wyczerpującym BO5 wygrał z BloodTrailem 3:2. Zwycięzca letniego turnieju HCT oraz finalista zimowego swoją przygodę w Taipei postanowił zacząć od silnego występu. Niemiec czekał tym samym na silniejszego z pojedynku dwójki Chińczyków, a BloodTrail mentalnie szykował się na pierwszy w tym turnieju mecz eliminacyjny. 

Rywal dla Bunnyhoppora znalazł się z kolei wyjątkowo szybko. SNJing zaczął swoją dominację od klasycznego pojedynku aktualnej mety, mirror meczu Rogue’ów, i pewnym 3:0 zakończył spotkanie z TGXiaoT, awansując do kolejnego etapu drabinki. 

Reklama

Ostatnie spotkanie grupy A, standardowy decklist przeciwko jednemu z dwóch Token Druidów w tym turnieju. Bunnyhoppor po raz kolejny udowodnił, że piąte gry należą tylko i wyłącznie do niego, otwierając jednocześnie dyskusje o potencjalnym sięgnięciu po tytuł Mistrza Świata przez Niemca. Raphael aktualnie może pochwalić się współczynnikiem wygranych w profesjonalnych rozgrywkach na poziomie ponad 80%, co tylko potwierdza jego ostatnią formę.

  • Bunnyhoppor - BloodTrail 3:2
  • SNJing - TGXiaoT 3:0
  • Bunnyhoppor - SNJing 3:2

Grupa B

Zdominowaną przez Amerykę Północną grupę B otworzyło pewne 3:1 killinalldaya. Amerykanin po przegraniu pierwszej partii doznał niewielkiego olśnienia, co pozwoliło mu zgarnąć na swoje konto kolejne trzy pojedynki.

Kolejne 3:2 zobaczyliśmy z kolei w następnej parze. Tym razem z marzeniami o szybkim 2-0 pożegnał się muzzy, jeden z popularniejszych profesjonalnych graczy ze Stanów Zjednoczonych. Chociaż mirror matchup Rogue’ów trafił na jego konto, Amerykanin potrzebował aż trzech gier, żeby wreszcie znaleźć drugi punkt, grając Warlockiem. Wreszcie pojedynek pomiędzy Shamanem a Magiem wygrała Jaina, co pozwoliło LFYueyingowi awansować do górnej części drabinki.

Tam czekał na Chińczyka Boom Warrior killinallday’a, o którego sile widzowie mieli okazję po raz kolejny     przekonać się już w pierwszej grze. Zaraz później LFYueying odpowiedział swoim Hunterem, sprowadzając BO5 już do skromnego BO3. Następna gra idealnie odzwierciedlała charakter całego tego pojedynku.

Mecz pomiędzy Warlockiem a Rogue należał do tych, które odwróciła pojedyncza karta. Odrobinę szczęścia skutecznie wykorzystał Amerykanin, doprowadzając do drugiego już prowadzenia. W kluczowym momencie nie mógł jednak znaleźć ostatniego zwycięstwa swoim Kapłanem, co pozwoliło Chińczykowi wyrównać spotkanie, a niedługo później wygrać je wynikiem 3:2.

  • Languagehacker - killinallday 1:3
  • muzzy - LFYueying 2:3
  • killinallday - LFYueying 2:3

Drugi dzień HCT

Jutrzejsze spotkania, podobnie jak cała reszta weekendu, rozpoczną się punktualnie o 4:00 czasu polskiego. Dla polskich fanów Hearthstone’a będzie to wyjątkowo ważny dzień, ponieważ swój pierwszy mecz, przeciwko Justsayianowi, zagra Kacper ‘a83650’ Kwieciński. Świeżo upieczony reprezentant Teamu Genji rozmawiał z nami dzisiaj przed jutrzejszym dniem i zdradził kilka szczegółów odnośnie swojej decklisty.

Chociaż jak sam przyznał, znalazł się w najlepszej grupie całego turnieju, z pozytywnym nastawieniem wypowiadał się na temat reszty swoich potencjalnych spotkań, przeciwko Ike lub Hunterace. Nie musicie obawiać się również o poranne wstawanie, bowiem Polak zagra dopiero trzecie spotkanie jutrzejszego dnia.

Świetnie zapowiadają się również mecze grupy D. Jedną z ciekawszych postaci całego turnieju jest bez wątpienia Roger, z którym również udało nam się dzisiaj porozmawiać. Chociaż sam zawodnik kojarzony jest w dużym stopniu z wieloma kontrowersjami, jego decklist to bardzo odważna próba ucieczki od aktualnej mety. Tajwańczyk zdecydował się zabrać ze sobą zarówno Paladyna jak i Mech Huntera, których nie wzięła pod uwagę reszta stawki. Jeżeli jego spotkanie skończyłoby się zgodnie z jego założeniami, Roger może zaserwować fanom kawał świetnego Hearthstone’a.

Transmisję możecie oglądać w języku angielskim, na kanale PlayHearthstone, lub z polskim komentarzem BlackFireIce’a na jego Twitchu.

Tomasz Alicki

ESPORTER
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy