Za nami finały CSCenter League

​Wielkie nagrody, pojedynek na szczycie i e-sportowe emocje - za nami finały CSCenter League, polskiej ligi Counter Strike: Global Offensive. Łączna pula nagród wynosiła 80 000 złotych.

Po sobotnim meczu finałowym w Multikinie Ursynów 40 000 złotych z tej puli powędrowało do zwycięskiej drużyny Sferis PRIDE. To właśnie ten zespół będzie także reprezentował Polskę na finałach turnieju CS: GO organizowanego w Paryżu w ramach eSports World Convention 2016.

Reklama

Pierwszy sezon CSCenter League zamknięto w sobotę 8 października w warszawskim Multikinie Ursynów. Po zaciętej rywalizacji w 5 turniejach kwalifikacyjnych, w których wzięło udział 576 drużyn (czyli 2800 zawodników), do finałowego boju stanęły cztery drużyny zasłużenie cieszące się wysokimi notami na polskiej scenie CS: GO. W półfinałowych meczach Leftovers i Golden Children (nazwa pod jaką wystąpiło Team Refuse ze względu na przetasowania w składzie) uległy swoim przeciwnikom. Do zamykającego sezon pojedynku stanęły w efekcie zespoły Sferis PRIDE oraz ATB Gaming.

Obaj finaliści dali popis umiejętności i sportowego ducha, jednak to Sferis PRIDE okazali się najlepsi. Ta właśnie drużyna będzie reprezentowała Polskę na paryskich finałach EWSC obok Team Kinguin, która przeszła do turnieju z kwalifikacji międzynarodowych. Tym samym w EWSC 2016 spróbują sił aż dwie czołowe drużyny z naszego kraju! Zdobywcy drugiego miejsca, ATB Gaming, przywiozą do domu 20 000 zł. Jednak żaden uczestnik nie opuścił finałów CSCenter League z pustymi rękoma. Drużyny, które zajęły trzecie i czwarte miejsce, otrzymały po 7 500 zł. Pozostała kwota z puli została przyznana w fazie kwalifikacyjnej.

"Oczywiście wiązaliśmy z sukcesem naszej ligi ogromne nadzieje i przygotowaliśmy się na emocjonujące rozgrywki, ale efekty przeszły nawet nasze oczekiwania. Finaliści udowodnili, że ich drużyny to obecnie czołówka naszej krajowej sceny CS:GO, potwierdziły też wspaniałą formę. ATB Gaming oraz Sferis PRIDE pokazały nam prawdziwe widowisko. To był świetny pojedynek, przepełniony klasowymi zagraniami. Wahania punktów dały wszystkim prawdziwe emocje, jakich chyba wszyscy oczekiwali. Teraz pozostaje nam kibicować PRIDE w ich zmaganiach na EWSC. Będzie się działo! No i możemy obiecać, że te wspaniałe finały to dopiero początek. Następne sezony na pewno przyniosą jeszcze wiele niespodzianek" - komentuje Jakub Nalej, dyrektor turnieju CSCenter League.

CSCenter League wpisało się tym samym mocno w mapę polskich turniejów e-sportowych. Kolejne sezony ligi z pewnością przyciągną równie zdolnych zawodników i rzesze zapalonych entuzjastów tej gry.

materiały prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś na świecie

Raporty specjalne

Rekomendacje