Wszystko, co powinniście wiedzieć o drugim sezonie Modern Warfare

​Pierwszy sezon nowego Call of Duty wreszcie dobiegł końca. Wszyscy dobili już setne poziomy Battle Passa, odblokowali kamuflaże na RAM-ie i mogą spokojnie przechodzić do następnych atrakcji. Z okazji ostatniej premiery drugiego sezonu postanowiliśmy podsumować wszystkie najważniejsze zmiany i pomóc Wam pewnie wejść w kolejną dawkę grindu.

Roadmapa drugiego sezonu

Podobnie jak w poprzednim sezonie, dostaliśmy od Infinity Ward przejrzystą grafikę ze wszystkimi nowościami, jakich możemy spodziewać się w nadchodzących miesiącach. Twórcy ewidentnie uczą się również na swoich błędach. Tym razem widzimy bowiem wyraźny podział pomiędzy wszystkimi rzeczami dostępnymi w dniu premiery oraz pozostałymi dodatkami, które przyjdą do gry w późniejszym czasie.

Reklama

Powoli widać również motyw powtarzający się w kolejnym sezonie. Sądząc po podobnym charakterze grafik oraz jej zawartości, takiej samej ilości contentu możemy spodziewać się po sezonach trzecim oraz czwartym. Głównym bohaterem ostatniej aktualizacji jest oczywiście Rust, wielki powrót legendarnej mapy. Rust wrócił w towarzystwie nowej, bardzo ciepło przyjętej przez społeczność lokacji, Atlas Superstore, oraz map Zhokov Boneyard i Rust dodanych odpowiednio do Ground War oraz Gunfighta.

Równie pozytywnie powinien zostać odebrany przez fanów Modern Warfare dodatek w postaci playlisty Call of Duty League. W ostatnim odcinku Ostatniego Bastionu razem z Dziukensem wspominaliśmy, że skoro możemy skończyć już marzyć o porządnych grach rankingowych, tego typu playlista jest solidnym rozwiązaniem dla wszystkich spragnionych esportowej rywalizacji.

Playlista CDL to oczywiście oddzielny matchmaking rozgrywany na zasadach z Call of Duty League. Obowiązują dokładnie te same zakazy, jakie dotyczą profesjonalnych graczy podczas turniejów. Możecie wybierać pomiędzy dostępnymi trybami, Hardpointem, S&D i Dominacją. Przed rozpoczęciem meczu warto również stworzyć oddzielną klasę pod tę playlistę. Wszystkie niemożliwe do używania na CDL elementy zostały oznaczone wykrzyknikiem.

Battle pass

Nowy sezon to oczywiście również nowy Battle Pass, przepustka sezonowa. Również tutaj nie widać większych zmian względem ostatniej, większej aktualizacji. Poziomy zdobywamy przede wszystkim za czas spędzony w grze. Po każdym wbitym levelu czeka na nas nagroda w postaci kosmetycznych przedmiotów czy boostów do doświadczenia.

Ta przyjemność po raz kolejny kosztuje nas 1000 CoD Pointsów czyli 10 Euro. Znów dostępny jest również Battle Pass Bundle, w skład którego wchodzi dostęp do przepustki sezonowej oraz natychmiastowe odblokowanie pierwszych 20 poziomów. Jest to dobry sposób, żeby od razu położyć swoje ręce na pierwszej, nowej broni, Grau 5.56.

Dwie nowe bronie są oczywiście dostępne za darmo, odblokowywane na poziomach 15 i 31, ale można kupić sobie odrobinę czasu, wydając dodatkowe CoD Pointy. Zarówno Grau 5.56, jak i Striker 45, klasyczny UMP, wywołały dosyć pozytywne reakcje wśród graczy. Chociaż wciąż ciężko będzie konkurować z M4 czy MP5, na pewno warto poświęcić trochę czas na zdobycie nowych broni i przetestowanie ich w boju.

Pozostałe aspekty Battle Passa przebiegają dokładnie tak jak w pierwszym sezonie. Zaraz po zakupie przepustki dostajemy nowego operatora, długo wyczekiwanego Ghosta, a na setnym poziomie bardzo ładnie wyglądający wariant do niego.
Jeżeli macie ochotę przyjrzeć się Battle Passowi i obejrzeć wszystkie dostępne w nim skiny, po raz kolejny zostawiam Was z PinGuiN’em, który w swoim ostatnim materiale opowiedział o wszystkich szczegółowych zmianach w nowym sezonie oraz zaprezentował zawartość przepustki sezonowej.

Akimbo

Hasło, które przyprawia o dreszcze większość weteranów Call of Duty. Chociaż opinię o samej decyzji dotyczącej powrotu Akimbo zostawię Wam, na pewno większość będzie chciała pobiegać chwilę po mapie z dwoma pistoletami w dłoniach.

Pięć różnych pistoletów dostało swoje perki Akimbo i jeżeli będziecie chcieli przetestować go w akcji, dla każdego z nich trzeba wykonać krótkie zadanie. W każdym przypadku jest to po prostu kwestia zdobycia trzech zabójstw w pięciu różnych meczach, używając konkretnego perka. Żeby dowiedzieć się jakie wyposażenie musicie wyekwipować, wystarczy udać się do Gunsmitha i przejrzeć perki poszczególnych pistoletów.

Battle royale

Wreszcie potwierdziły się również informacje o nadchodzącej premierze battle royale. Infinity Ward nie zdecydowało się niestety odnieść do setek pozostałych przecieków oraz plotek krążących wokół tego trybu, ale dostaliśmy za to zwiastun, który jasno daje do zrozumienia, czego możemy spodziewać się po następnych kilku tygodniach.

Jak pewnie widzieliście już na naszym portalu, PrestigeIsKey dotarł również do mapy battle royale. Sam tryb ma z kolei nazywać się Warzone, zgodnie z wynajdywanymi ostatnio przez graczy błędami.

O trybie wiemy więc już dosyć sporo, ale co najważniejsze, dostaliśmy potwierdzenie, że faktycznie ujrzy światło dzienne. Wiele osób sugeruje, że premiera może mieć miejsce już w tym sezonie, ponieważ grafika korony na liście nadchodzących trybów opublikowanej roadmapy kojarzy się właśnie z battle royale.

Najprościej będzie jednak po prostu uzbroić się w cierpliwość. Szczególnie, że jak widać powyższym przykładzie, mamy trochę rzeczy do roboty.

Dowiedz się więcej na temat: Call of Duty: Modern Warfare

Reklama

Najlepsze tematy