Travis Scott na koncercie w Fortnite zarobił 20 milionów dolarów

​Wygląd na to, że nawet bez prawdziwych koncertów na żywo niektórzy artyści potrafią zarabiać duże pieniądze. Jednym z nich jest bez wątpienia Travis Scott, który na swoim koncercie w Fortnite zarobił 20 milionów dolarów.

Live eventy Fortnite’a już ładnych parę lat temu zapisały się w historii gier wideo. Niektórzy eksperci twierdzą nawet, że jest to ruch marketingowy, którego pozazdrościć mogłyby Epic Games inne, znacznie większe branże.

Reklama

Twórcy nie zwalniają jednak tempa i wymyślają coraz to ciekawsze wydarzenia. Niektóre z nich dostarczają po prostu nieco rozrywki graczom i zapewniają Fortnite’owi zainteresowanie mainstreamowych mediów, a inne znacząco wpływają na mapę oraz przebieg rozgrywki. 

Jednym z największych do tej pory wydarzeń był koncert Travisa Scotta. Ogromna postać rapera wskoczyła wtedy na mapę w rytm "Sicko Mode". W jednym momencie w evencie brało wtedy udział ponad 15 milionów graczy, a do gry niedługo później trafił ekskluzywny skin rapera.

Dzięki Forbesowi poznaliśmy ostatnio liczby, jakie stały za współpracą Travisa Scotta z Epic Games. Łącznie za pojawienie się w grze i użyczenie swojego wizerunku na potrzeby skinów oraz różnych koszulek raper zarobił 20 milionów dolarów. Dla przykładu, na pojedynczym koncercie ze swojej ostatniej trasy Astroworld Scott zarobił ok. 1,7 miliona dolarów. Cała trasa z kolei zapewniła mu przychód na poziomie ok. 53,5 miliona dolarów.

Co ciekawe, Travis Scott nigdy nawet nie pojawił się w siedzibie Epic Games w North Carolina. Przedstawiciele firmy przyjechali do jego studia w Hollywood, uzgodnili wszystkie szczegóły współpracy i wrócili do pracy, gdzie mogli zacząć wcielać wszystko w życie.

Dowiedz się więcej na temat: Fortnite

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś na świecie

Raporty specjalne

Rekomendacje