Polish Masters: devils.one z awansem

​W trzynastej, przedostatniej serii spotkań fazy zasadniczej Polish Masters 2020 w Rainbow Six: Siege doszło do kolejnego rozstrzygnięcia w kwestii awansu do play-off. Spotkania były nadzwyczaj emocjonujące. Żadna z drużyn nie potrafiła zdominować w wielkim stopniu rywala.

Izako Boars - devils.one

Reklama

Czwartkowe rozgrywki rozpoczęły się od mocnego uderzenia - Izako Boars podejmowało na mapie Theme Park formację devils.one. Jest to spotkanie zapowiadane jako hit kolejki. Organizacja Piotra "izaka" Skowyrskiego zajmowała drugie miejsce w tabeli, zaś tuż pod nią znajdowały się "Diabły". Tym drugim do awansu brakowało jednego zwycięstwa.

Przebieg meczu jednak od samego początku wskazywał na to, że na mapie spotkały się dwie bardzo zbliżone do siebie poziomem formacje. Po pierwszej połowie na tablicy wyników było 3:3. Ten stan rzeczy zmienił się w drugiej części.

Wówczas cztery punkty dołożyli zawodnicy devils.one przy zaledwie dwóch ze strony "Dzików". Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem "Diabłów" 4:2, co bardzo mocno zbliżyło ich do awansu do fazy pucharowej. Żeby to się stało, PACT musiał zgubić punkty w konfrontacji z PRIDE.

PACT - PRIDE

Spotkanie PACT-u z PRIDE było jednym z tych "podwyższonego ryzyka" dla PACT-u. Ewentualne potknięcie mogło bardzo skomplikować wejście do najlepszej czwórki Polish Masters. Teoretycznie rywal był najłatwiejszy z możliwych - zajmujące ostatnią lokatę PRIDE. Spotkanie było jednak bardzo wyrównane.

"PACT-owicze" według założonego przez siebie planu prowadzili po pierwszej połowie na mapie Oregon 4:2. Po zmianie stron nastąpił jednak nieoczekiwany obrót spraw. PRIDE zmobilizowało się na tyle, by wygrać aż cztery rundy, co dało ostatecznie remis i podział punktów.

Taki wynik mógł cieszyć zawodników devils.one, którzy zapewnili sobie miejsce w fazie play-off. Utrudnili sobie natomiast zawodnicy PACT-u, którzy muszą jeszcze walczyć w ostatniej kolejce o miejsce premiowane awansem.

Teetres SLAVGENT - XPG Invicta

13. kolejka obfitowała w znakomicie zapowiadające się potyczki. Tak było też w przypadku starcia SLAVGENT z Invictą. Lider tabeli był zdecydowanym faworytem pojedynku, lecz spotkanie nie było "bułką z masłem" dla SLAVGENT. Starcie na Consulate zaczęło się od nielada niespodzianki. Było nią prowadzenie Invicty 4:2 po pierwszej połowie.

Liderzy tabeli w drugiej części wzięli się w garść. Odrobili poniesione straty i doprowadzili do remisu. To było dopiero drugie spotkanie w obecnym sezonie, w którym SLAVGENT zgubiło jakiekolwiek punkty. Invicta nie może być jeszcze pewna awansu do play-off.

Hummingbirds - AVEZ Esport

Mecz ten miał dostarczyć najmniej emocji. Obie formacje znajdują się na dole tabeli. Faworytem było AVEZ z uwagi na to, że Hummingbirds do tej pory wygrało zaledwie jedno spotkanie. Esport jednak lubi płatać figla i mecz miał dość niespodziany przebieg.

Na tablicy wyników po pierwszej połowie na Theme Park był remis 3:3. Druga połowa należała jednak do "Kolibrów" i to oni przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, zwyciężając 7:5 i odnosząc drugą wygraną w tym sezonie.

Dowiedz się więcej na temat: Rainbow Six Siege | Rainbow Six Polish Masters

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś na świecie

Raporty specjalne

Rekomendacje