Podsumowanie finałów FNCS – Polacy podbijają europejską scenę

​Fani Fortnite’a czekali na ten weekend od bardzo długiego czasu. Kwalifikacje do drugiego sezonu FNCS dobiegły końca, nadszedł czas finałów i pojedynku pomiędzy najlepszymi duo z całego świata.

Polacy znów w czołówce

Regularnie podczas podsumowań ostatnich kwalifikacji do drugiego sezonu wspominaliśmy, że po piątym miejscu w czwórkach, polski Fortnite może znów zabłysnąć na europejskiej scenie. Jeżeli ktoś miał wobec tego jakieś wątpliwości, czterech polskich graczy udowodniło swoją rację podczas niedzielnych finałów. Artor i Rakso oraz Kami i Kubx zajęli miejsca trzecie oraz piąte, wygrywając odpowiednio 55 i 40 tysięcy dolarów.

Reklama

Ciężko nie skupiać się na imponujących wyczynach naszych rodaków, patrząc na ogólną tabelę finałów FNCS. Polscy eksperci nigdy nie mieli wątpliwości, że w naszym kraju znajduje się sporo graczy zdolnych do zrobienia zamieszania na europejskiej scenie. Udowadniały to kwalifikacje do Fortnite World Cup, a teraz pokazuje to Chapter 2. Miejmy nadzieję, że niezależnie od tego co przyniosą kolejne miesiące profesjonalnemu Fortnite’owi, będzie to początek rosnącej dominacji Polaków na europejskim podwórku.

Reszta wyników dla fanów Fortnite’a nie będzie pewnie większym zaskoczeniem. Nayter i Andilex zagrali świetny turniej, a queasy i TruleX regularnie przewijali się przez topkę kwalifikacji. Bardzo widowiskową końcówkę zaliczyli również aqua i stompy. Po słabym początku zaczęli konsekwentnie przejmować high ground i miażdżyć ostatnie kółka, zdobywając liczne eliminacje oraz punkty za placement.

Najlepsze duo w historii Fortnite'a

Czołówka wschodniej części Ameryki Północnej to doskonały pokaz tego, jak mimo wielu losowych elementów wewnątrz battle royale oraz zmieniającej się mety, na szczycie wciąż pozostają te same osoby, konsekwentnie adaptując się do nowych warunków. Przy okazji NA East zapewnił nam również jeden z najbardziej emocjonujących turniejów profesjonalnej sceny Fortnite’a.

Łatwiej jest w tym przypadku mówić bardziej o tych, których w TOP10 zabrakło. Porównując wyniki Tfue oraz Chapa, na największym streamerze Fortnite ewidentnie zemściła się jego miłość do Grotto. Po tym jak obaj toczyli zaciętą walkę o to miejsce podczas kwalifikacji, Chap odpuścił na chwilę przed turniejem i znalazł sobie bezpieczniejszy landing spot. W dolnej części tabeli znaleźli się również m.in. Clarity i Elevate, Clix i Calc czy Vivid.
Czołówka to z kolei bez wątpienia popis starych, dobrych duo. Rywalizujący ze sobą od 27 lipca 2018 roku Zayt i Saf jednoznacznie udowodnili, że są nie tylko duetem nierozłącznym, ale również najlepszym w historii profesjonalnej sceny. To samo tyczy się zdobywców drugiego miejsca, Dubsa i Meggi, którym w połowie marca stuknęła pierwsza rocznica wspólnej gry.

Knight i Shark po raz kolejny pokazali swoją siłę, świetny turniej zagrali bugha i Stretch, a Cented i Edgey po odejściu z zachodniej części NA pokazali, że są w stanie rywalizować z czołówką tego silniejszego regionu.

100 Thieves na szczycie NA West

Zdobywcy trzeciego miejsca w finałach pierwszego sezonu wreszcie wrócili na najwyższe miejsce podium. Po tym jak legendarna czwórka Westa rozdzieliła się na dwa regiony, wielu widzów spodziewało się, że to właśnie rehx i EpikWhale zgarną tytuł podczas drugiego sezonu FNCS. I niedługo później właśnie tego udało im się dokonać.

Chociaż West już również pod kątem puli nagród reprezentuje region raczej drugorzędny, wciąż potrafi dostarczyć widzom sporo emocji oraz niespodzianek. Patrząc nawet na samo TOP10 błyskawicznie na myśl przychodzi kilka duo, które powinny znaleźć się wśród najlepszych w swoim regionie. Symetrical i Leno skończyli turniej dopiero na 26. Pozycji. Nieco wyżej, choć wciąż nisko jak na swoje możliwości, znaleźli się z kolei Thomuss i wavy dolphin czy jacobo i prodigy.

Po tak udanych i emocjonujących finałach drugiego sezonu po głowach fanów Fortnite’a chodzi już tylko jedno pytanie: "Co dalej?". Początek trzeciego sezonu został przesunięty aż na początek czerwca, o kolejnych planach Epic nic nie słyszeliśmy... Konto Fortnite Competitive po zakończeniu finałów wrzuciło na szczęście krótkie tweeta, sugerując powrót rozgrywek esportowych przed początkiem kolejnego FNCS. Miejmy więc nadzieję, że zanim Fortnite Championship Series wróci na dobre, doczekamy się czegoś na wzór Winter Royale.

Dowiedz się więcej na temat: Epic Games

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś na świecie

Raporty specjalne

Rekomendacje