PLE 2: Venatores w finale!

Duża niespodzianka w pierwszym pojedynku finałów Polskiej Ligi Esportowej 2. W finale rozgrywek zagra Venatores, które pokonało AGO Gaming.

Pierwsze rundy spotkania padły na konto Venatores, które wykorzystało wygraną pistoletówkę, by zbudować przewagę (3:0). Z czasem jednak AGO Gaming powracało z wynikiem, konsekwentnie dążąc do remisu.

Reklama

Po dobrym początku "Myśliwi" przestali mieć pomysł na to, jak wejść na bombsite. Wicemistrzowie Polski udanie reagowali na grę rywala, dzięki czemu po pierwszej połowie prowadzili oni 9:6.

Zmiana stron sprawiła, że przewaga "Aniołów" dość szybko się powiększyła, gdyż zgarnęli oni drugą rundę pistoletową na swoje konto. Od tego momentu na mapie zaczęła dominować tylko jedna drużyna. Michał "SOON" Wójcicki i spółka nie byli w stanie zatrzymać swych przeciwników, dlatego musieli oni przełknąć wyraźną porażkę.

Wydawało się, że Venatores wzięło się w garść po pierwszym placu gry, gdyż pierwsza runda wpadła na ich konto. AGO szybko jednak wyciągnęło wnioski, już w następnej odsłonie zgarniając swój pierwszy punkt. Ten z kolei był początkiem długiej serii, która, mimo problemów, była konsekwentnie podtrzymywana. "Myśliwi" przełamali złą passę dopiero w 9. odsłonie, w końcu udanie broniąc bombsite'u.

Od tego momentu jednak drużyna z Patrykiem "Patitkiem" Fabrowskim na czele znalazła sposób na przeciwnika, dzięki czemu wynik pozostawał sprawą otwartą (8:7). Po zmianie stron Venatores szło za ciosem, niespodziewanie odskakując swojemu przeciwnikowi. Dopiero przy stanie 8:13 AGO powróciło do zdobywania punktów, będąc blisko doprowadzenia do remisu (12:13). "Anioły" nie poszły jednak za ciosem, co oznaczało, że o losach meczu zdecyduje trzecia mapa.

Decydującym placem gry okazało się inferno, które lepiej zaczęło się dla "Myśliwych", mimo że przegrali oni pistoletówkę (3:1). Przez pewien czas Damian "Furlan" Kisłowski i spółka byli w stanie zdominować swojego przeciwnika, osiągając prowadzenie 6:3. Venatores nic sobie jednak z tego nie zrobiło, gdyż w końcu rozpracowało ono grę rywala, wygrywając połowę 9:6.

Po chwili "Myśliwi" bardzo pewnie zdobyli drugi pojedynek na pistolety, wyraźnie zbliżając się do sprawienia niespodzianki (12:6). Podopieczni Mikołaja "miNIr0xa" Michałkówa dwukrotnie przegrali rundę, w której rywale mieli bardzo słaby ekwipunek, co sprawiło, że poważnie zaprzepaszczali oni sobie szanse na odrobienie strat (8:14). Venatores do samego końca spotkania utrzymało swe prowadzenie, sprawiając niemałą niespodziankę.

AGO Gaming - Venatores 1:2 (16:6 - cache, 12:16 - train, 10:16 - cobblestone)

Patryk Głowacki

Dowiedz się więcej na temat: Venatores | AGO Gaming | SOON | Patitek

Reklama

Najlepsze tematy