LEC: Podsumowanie wyników - tydzień 2

​Powoli zaczynamy wchodzić w rytm regularnego sezonu League of Legends. Zawodnicy nabierają formy, tworzą się nowe narracje, a eksperci zastanawiają się, czego potrzeba, żeby niektóre drużyny wróciły do formy. Oto co działo się w Europie w drugim tygodniu rozgrywek.

Piątek, 31 stycznia:

  • Origen - Rogue 1:0
  • SK Gaming - Misfits Gaming 0:1
  • Team Vitality - G2 Esports 0:1
  • Excel Esports - MAD Lions 1:0
  • Schalke 04 - Fnatic 0:1

Reklama

Sobota, 1 lutego:

  • Excel Esports - Misfits Gaming 0:1
  • Schalke 04 - MAD Lions 0:1
  • Rogue - Team Vitality 1:0
  • SK Gaming - Fnatic 0:1
  • G2 Esports - Origen 1:0

Zacznijmy od końca, bo to właśnie ostatnie spotkanie drugiego tygodnia wzbudzało największe emocje w wyczekujących weekendu europejskich fanów. Drużyny wdawały się w kilka zaciętych dyskusji, content wokół tego spotkania przyprawiał o dreszcze, a Jankos jasno dawał do zrozumienia, że jeżeli Europa przestała obawiać się G2, trzeba przypomnieć im o sile tej drużyny. I tak się właśnie stało.

Z drobnymi problemami charakterystycznymi dla G2 Esports, czyli overextendem przy Baronie, udało im się stosunkowo łatwo rozprawić z Origen, niepokonanej do tego momentu drużyny. Origen wyglądało stabilnie, pewnie. W oczach wielu ekspertów prezentowali się jak najlepsza drużyna w Europie. W nieco ponad pół godziny G2 udało się jednak przypomnieć, że niewiele jest się w stanie równać z ich siłą. Ekscytacji sukcesem drużyny Jankosa dodają również ich kolejne dwa spotkania, przeciwko Fnatic i Rogue. Jeżeli uda im się wyjść zwycięsko z obu potyczek, możemy zacząć powoli rozmawiać o perfekcyjnym sezonie.

Reszta czołówki prezentuje się dokładnie tak, jak przewidywała większość ekspertów. Fnatic rozprawiło się ze słabszymi rywalami i zalicza bardzo pewny, drugi tydzień. Rogue przegrywa z kolei z Origen, ale później poprawia sobie humory 30-minutowym triumfem nad Vitality. Początek sezonu sugeruje, że to właśnie pomiędzy tą czwórką, G2, Origen, Fnatic i Rogue, odbędzie się walka o najwyższe miejsca podium.

Z dołu z tabeli wciąż próbują z kolei wydostać się Vitality i Schalke. Chociaż wiele osób wspominało o potencjalnie ciężkim sezonie dla tej pierwszej drużyny, po powrocie Forgivena na europejską scenę spodziewaliśmy się nieco więcej. Faktycznie, jak powiedział w jednym ze swoich podcastów Thorin, sytuacja Forgivena w tym sezonie może bardziej przypominać tę z Copenhagen Wolves niż H2k.

Środek tabeli wygląda dosyć stabilnie. Ze słabego początku 0-2 wygrzebało się Misfits, wygrywając przeciwko SK oraz Excel. MAD Lions przegrywając z Excel, udowadnia z kolei, że chociaż prawdopodobnie powalczą o miejsce w playoffach, brakuje im sporo do czołówki.

Przyszły tydzień to przede wszystkim zmagania G2 Esports przeciwko dwóm drużynom z czołówki. W piątek o 22:00 mecz z Rogue, a w sobotę o 21:00 starcie z Fnatic. MAD Lions będzie miało okazję wykazać się z Rogue, a Fnatic i Origen mają przed sobą jedne z tych spotkań, których nie powinni przegrywać.

Dowiedz się więcej na temat: League of Legends

Reklama

Najlepsze tematy