League of Legends – kolejne transfery w LEC i LCS

​Od naszego ostatniego podsumowania okienka transferowego w zachodnim League of Legends minął tydzień. Dzisiaj zebraliśmy wszystkie najważniejsze rzeczy, jakie wydarzyły się przez tych ostatnich kilka dni.

Nisqy i Upset dołączają do Fnatic

Większość drużyn ma już gotowe składy na następny sezon League of Legends. Jeszcze kilka dni temu było jednak kilka niewiadomych, które powoli były rozwiązywane. Jedną z nich był ostateczny skład Fnatic.

Reklama

Największym wydarzeniem tego okna transferowego dla Fnatic było oczywiście odejście Rekklesa. Legendarny ADC opuścił organizację po sześciu latach i przeszedł do G2 Esports. Niedawno okazało się, że w jego miejsce przyjdzie Upset. Fnatic pokusiło się również na skorzystanie z wydarzeń w LCS i zmianę midlanera. Do Europy wraca w rezultacie Nisqy. Były midlaner Cloud9, którego miejsce w składzie na rok 2021 zajął Perkz, zagra w barwach Fnatic.

Bez drużyny na przyszły sezon został z kolei Nemesis. Były zawodnik Fnatic, uczestnik ostatnich Mistrzostw Świata, poinformował ostatnio na swoim streamie, że nie dostał żadnych ofert z Europy i nie zagra w przyszłym sezonie LEC.

Doublelift przechodzi na emeryturę

Chociaż nie jest to dosłownie część trwającego okna transferowego LCS, decyzja jednego z najpopularniejszych i najbardziej doświadczonych ADC zachodu znacząco wpływa na to, co dzieje się w amerykańskim League of Legends. LCS tracą w tym roku w rezultacie dwójkę, legendarnych graczy.

Najpierw karierę zawodnika postanowił skończyć Bjergsen. Niedługo później w jego ślady poszedł Doublelift. W przeciwieństwie jednak do midlanera, Peter nie zdradził jeszcze swoim fanom, jakie są jego plany na przyszłość. W dłuższym wpisie na Twitterze wspominał o rozpoczęciu nowego rozdziału w swoim życiu. Bardzo możliwe więc, że Doublelift odpuści sobie trenowanie i pójdzie w innym kierunku.

SwordArt i Huni w TSM

Plotki stały się rzeczywistością. Wiedzieliśmy, że Spica zostanie na swoim aktualnym miejscu, a PowerOfEvil rozpoczął już swoją aklimatyzację z drużyną. Wielu fanów organizacji zastanawiało się jednak, co wydarzy się na pozostałych pozycjach. Ostatecznie w stu procentach sprawdziły się przewidywania ekspertów.

Na topie zagra Huni. Toplaner, który jeszcze niedawno zgarniał ogromne pieniądze w Dignitas, zdążył już zmienić drużynę i spędzić trochę czasu w Evil Geniuses. Teraz z kolei trafi do jednej z najpopularniejszych organizacji na świecie.
Coraz ciekawsza staje się z kolei sytuacja na dolnej alei TSM-u. Do organizacji dołączył bowiem SwordArt z rekordowym kontraktem w wysokości sześciu milionów dolarów przez dwa lata. Były support Flash Wolves i świeżo upieczony finalista Mistrzostw Świata z Suning opuści Azję i trafi prosto pod skrzydła LCS.

Nie jesteśmy jednak jeszcze do końca pewni, z kim przyjdzie mu zagrać na dolnej alei. Jeszcze niedawno Jacob Wolf informował o porozumieniu pomiędzy TSM a EG, które w zamian za Losta zapewniało TSM-owi możliwość podpisania Huniego. Chociaż Huni trafił do drużyny, Lost został w Akademii i bardzo możliwe, że niedługo awansuje do głównego składu, biorąc pod uwagę nagłe odejście Doublelifta.

Nowy skład CLG

Czasy świetności CLG minęły lata temu. Legendarna niegdyś organizacja spędziła kilka ostatnich sezonów w dolnej części tabeli. Przez chwilę widzieliśmy ich nawet na szczycie, po solidnym początku letniego splitu, ale kiedy kalendarz stał się nieco cięższy, CLG zaczęło spadać. Wygląda na to, że teraz organizacja bierze się za wygrywanie. Ich skład na rok 2021 wygląda całkiem imponująco.

Pobelter z dobrej strony pokazał się jeszcze w zeszłym sezonie, jako jeden z nielicznych, solidnie grających wtedy zawodników organizacji. Ze starego składu do nowej wizji CLG awansował również Smoothie. Dwójkę zawodników otoczą z kolei uczestnicy ostatnich Mistrzostw Świata. Na topie zagra Finn z Rogue, Broxah, który nie tak dawno temu grał po drugiej stronie Oceanu, teraz pojawi się w dżungli, a całość przypieczętuje WildTurtle z FlyQuest.

Dowiedz się więcej na temat: Riot Games

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL