Dlaczego battle royale w Battlefield 5 ukaże się z opóźnieniem

​Battlefield debiutuje już wkrótce - niektóre wydania są dostępne już teraz - lecz część treści zarezerwowano na nadchodzące miesiące. Jednym z przykładów jest oczekiwany tryb battle royale, który ukaże się w ramach darmowej aktualizacji dopiero w marcu przyszłego roku.

Deweloperzy ze studia DICE tłumaczą, że takie rozdzielenie dostępnych treści jest korzystne, ponieważ pozwala graczom skupić się na wydawanych nowościach. Zarzucanie użytkowników treścią, choć brzmi jak coś pozytywnego, nie zawsze się sprawdza, ponieważ rozmywa społeczność.

Reklama

"Chcemy się upewnić, że każdy wprowadzany element rozgrywki jest w stanie funkcjonować samodzielnie i wyróżnić się na tyle od innych treści, by być w stanie skłonić gracza do skupienia się właśnie na tej nowości" - mówi Ryan MacArthur, odpowiedzialny w studiu właśnie za wsparcie po premierze.

Dlatego też kolejne aktualizacje będą przypominały w założeniach rozszerzenia, z których Electronic Arts zrezygnowało w przypadku Battlefield 5. Gdyby wszystkie planowane tryby i opcje dostępne były w dniu premiery, zawartości byłoby "aż za dużo" - dodaje deweloper w rozmowie z serwisem VG247.

"Przyjrzeliśmy się opcjom, takim jak Firestorm [tryb battle royale - dop. red.] czy Combined Arms [kooperacja]. Gdyby wrzucić to wszystko razem, tworzymy niemal świat, w którym jest aż za dużo rzeczy do zrobienia. Chcemy dać graczom podstawową produkcję, a następnie zbudowaną na jej bazie kooperację czy battle royale" - wyjaśnia MacArthur.

Dlatego też w "pełnej" wersji znajdziemy osiem map w zróżnicowanych lokalizacjach, osiem trybów rozgrywki, trzy z czterech opowieści dla pojedynczego gracza, a także spory zestaw broni, pojazdów oraz opcji dostosowania wyglądu arsenału.

Co dalej? Jeszcze w tym roku otrzymamy ostatni rozdział kampanii fabularnej, koncentrujący się na "tych złych" - wcielimy się w niemieckiego czołgistę, który wraz z kolegami zmaga się nie tylko z potrzebami Tygrysa, ale także z moralnymi problemami walki po stronie nazistów.

W okresie świątecznym otrzymamy także kolejny tryb rozgrywki - strzelnicę do testowania przeróżnych broni i pojazdów. Do tego kolejna ważna funkcja brakująca na premierę, a więc możliwość modyfikowania wyglądu pojazdów. Listę zamyka nowa mapa - potyczki czołgów w Belgii.

Pierwszy kwartał przyszłego roku, okres od stycznia do marca, to kolejne aktualizacje. Najważniejszym dodatkiem będzie zapewne tryb Combined Arms, a więc kooperacja dla maksymalnie czterech graczy. Do tego dwa kolejne tryby: Rush oraz drużynowy Conquest.

Na koniec, począwszy od marca, plany Electronic Arts zakładają właśnie debiut trybu battle roayle, pod nazwą Firestorm. Warto pamiętać, że nie oznacza to, że ta opcja zabawy pojawi się właśnie w marcu - może to być późniejszy okres. Przygotowana przez twórców grafika nie jest zbyt dokładna.

Do tego dochodzi kolejna mapa - Bitwa o Grecję - a także tryb rozgrywki - jeszcze bez nazwy - oraz następna misja do trybu kooperacji. Deweloperzy dodają na sam koniec, że w planach są jeszcze inne nowości i innowacje, które nie znalazły się jeszcze w zestawieniu.

Dowiedz się więcej na temat: Battlefield 5

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś na świecie

Raporty specjalne

Rekomendacje