Czy Valve ukryło wielkie oszustwo?

​Obecnie świat Counter-Strike'a: Global Offensive przeżywa małe trzęsienie ziemi, gdyż okazało się, że wielu trenerów wykorzystywało błąd w grze, by nielegalnie zdobyć informacje. Przy tej aferze wrócił jednak temat sprzed lat, który bardzo mocno elektryzował fanów rozgrywek "cs'a".

Trenerzy nie grali czysto

Reklama

Kilka dni temu świat CS:GO otrzymał sensacyjne informacje w sprawie turniejów na najwyższym poziomie. Otóż okazało się, że sporo drużyn w różnych rozgrywkach grało bardzo nieczysto, wykorzystując błąd w grze. Dzięki niemu szkoleniowcy mogli widzieć różne części mapy, co dawało znaczne informacje odnośnie do ruchów, jakie zamierza wykonać przeciwnik.

Z powodu procederu posypały się kary. Przerwę od działania jako trener otrzymali Nicolai "HUNDEN" Petersen (Heroic), Aleksandr "MechanoGun" Bogatiryev (Hard Legion) oraz Ricardo "dead" Sinigaglia (MIBR). Wielu ludzi zaskoczyło na liście nazwisko "HUNDENA", który tuż przed banem był uważany za czołowego szkoleniowca świata. Takie miano przysporzyło mu doprowadzenie Heroic do dużych sukcesów, które pozwoliły awansować Duńczykom na 2 miejsce w rankingu HLTV.org.

Jak się okazuje, wspomniana trójka trenerów może być wierzchołkiem góry lodowej. Kolejne przeanalizowane dema sprawiły, iż oszustwo wykryto m.in. u sternika Furii - Nicolasa "guerri" Nogueiry.

Przeszłość wróciła i może być bolesna

Głos w całej sprawie zabrał Sergey "starix" Ischuk. Ukrainiec odwołał się również do kontrowersji sprzed kilku lat. Konkretnie chodzi o Robina "flushę" Rönnquista i rzekome używanie przez niego nielegalnych programów, mających mu pomagać podczas wielkich turniejów.

"flusha" był na celowniku wielu obserwatorów w 2015 roku. Wtedy to fnatic, w którym grał Szwed, całkowicie dominowało na scenie CS:GO. Wiele zagrań Rönnquista wyglądało jednak dość nienaturalnie, przez co ciągnęła się za nim łatka oszusta. Ostatecznie zawodnikowi nic jednak nie udowodniono, a sam temat z czasem ucichł, gdyż fnatic przestało być dominatorem, a sam zawodnik nie wywierał aż tak dużego wpływu na swoją drużynę.

Kontrowersyjne zagrania flushy:

"starix" szerzej opisał sytuację na swoim profilu na VK. Zdaniem Ukraińca "flusha" oszukiwał. Najważniejszą informacją jest jednak fakt, iż Valve miało o tym wiedzieć, ale nie chciało reagować z powodu obaw rzucenia bardzo negatywnego światła na rozgrywki CS:GO.

Słowa zawodnika i szkoleniowca nie rozpoczęły jednak na nowo burzy związanej ze sprawą Szweda.

Dowiedz się więcej na temat: Valve

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś na świecie

Raporty specjalne

Rekomendacje