Zwycięstwo i porażka AGO Esports w ramach EPL

Napięty grafik AGO trwa w najlepsze. Dzisiaj Polacy zmierzyli się z mousesports w dwóch BO1 w ramach ósmego sezonu ESL Pro League.

Jeszcze niedawno mielibyśmy konkretny, polski pojedynek. AGO wszyscy znamy bardzo dobrze, a po stronie mousesports, międzynarodowego składu niemieckiej organizacji, jeszcze niedawno stał Snax, były gracz Virtus.pro. Teraz jednak, zamiast polskiego meczu, dostaliśmy rywalizację pomiędzy dwiema drużynami, które ostatnio doczekały się sporych zmian. Wspomniany wcześniej Snax został przesunięty na ławkę, w jego miejsce wszedł Styko, a po stronie AGO kap3r zastąpił TOAO.

Reklama

AGO zaliczyło dobry początek dzisiejszego wieczora, wygrywając przeciwko Miksturze w kwalifikacjach do WESG. Teraz przyszedł czas na zagranicznego rywala wysokiej klasy, który wygraną pistoletówką i pewnym 3:0 po stronie antyterrorystów rozpoczął pierwsze BO1 na Cache’u. I chociaż AGO zaraz potem wygrało swoją pierwszą rundę, większosć z nich należała do Mousesports. Po zakończonej wynikiem 12:3 połowie, Szpero miał na koncie zaledwie jedne zabójstwo, zostając mocno z tyłu za swoimi kolegami. Chwilę później, przy wyniku 16:4, pierwsza mapa dobiegła końca. 

O remis Polacy walczyli na Inferno, gdzie dwie godziny wcześniej zmierzyli się z Miksturą. Doświadczenie na tej mapie było widać już od samego początku, bowiem to AGO zdominowało pierwszą połowę, wygrywając 11:4 po stronie terrorystów. Obudził się Szpero, zajmując środek tabeli razem z Furlanem. Mocno fragował phr, wygrywając większość pojedynków i gwarantując swojej drużynie również mentalną przewagę. 

Początek drugiej połowy w wykonaniu Mousesports sugerował jednak dosyć wyrównane spotkanie. Trzy rundy z rzędu mogły sprawić, że Polacy zaczęli się obawiać. Na szczęście kiedy było trzeba, AGO wróciło do spotkania. Z 11:7 zrobiło się 14:9, a ekonomia rywala wyglądała coraz gorzej. Polacy mogli pozwolić sobie na trzy AWP, stając przeciwko kilku pistolom i kamizelkom. Mimo ogromnej przewagi w funduszach, Mousesports wsypało się na bombside, a ostatecznie wygraną rundę gwarantowało im 1v2 ChrisJ. Zanim zdążyli jednak zbudować momentum, AGO zdobyło kolejny punkt i wykończyło przeciwnika, remisując wieczorne BO2 przeciwko Mousesports.

Tomasz Alicki

Reklama

Najlepsze tematy