Virtus.pro nie zagra w WESG 2019

Virtus.pro po raz kolejny zawiodło swoich fanów. Polska drużyna przegrała z bułgarskim SKADE 1:2 w półfinale drabinki przegranych kwalifikacji do WESG, tracąc tym samym możliwość awansu na turniej główny.

Eliminacje do azjatyckich zmagań od początku nie szły po myśli "Niedźwiedzi". W pierwszym swoim spotkaniu Janusz "Snax" Pogorzelski i spółka przegrali bowiem z x-kom AGO wynikiem 0:2. Następnie w meczu drabinki przegranych podopieczni Jakuba "kubena" Gurczyńskiego wymęczyli wygraną nad Wisłą All in! Games Kraków.

Reklama

Kolejnym przeciwnikiem Polaków okazało się bułgarskie SKADE. Choć to "Virtusi" byli faworytami meczu, to od początku pierwszej mapy mieli oni problem z przeciwnikiem (3:6). Bułgarzy stawiali przeciwnikom twardy opór, toteż potrafili oni przez długi czas utrzymywać się na prowadzeniu, w pewnym momencie znacząco nawet je powiększając (13:8). Polska formacja spróbowała jeszcze odwrócić losy overpassa, lecz ta sztuka się jej nie udała.

Na nuke'u spotkanie układało się tak, iż można było poważnie zakładać zwycięstwo SKADE bez straty placu gry. Teodor "SPELLAN" Nikolov, wraz z kolegami, dobrze bronił dostępu do bombsite'ów, dzięki czemu na stronę terrorystów Bułgarzy przechodzili z niewielką przewagą (9:6). Po zmianie stron dystans między drużynami zwiększył się, dlatego w pewnym momencie "VP" przegrywało już 9:15. Od tego momentu Polacy znacząco poprawili jednak grę, doprowadzając do dogrywki, by tam nie oddać przeciwnikowi nawet jednej rundy.

Tym samym o losach meczu zdecydował mirage. Na tymże placu boju obie strony wymieniały się razami. Choć "Niedźwiedzie" prowadziły już 7:3, to ostatecznie przegrały one połowę. Przegrana druga runda pistoletowa i jej konsekwencje (8:10) nie przeszkodziły bułgarskiej formacji w przeprowadzaniu udanych ataków, dzięki którym wyszła ona na prowadzenie (13:10). W końcówce Polacy postawili jeszcze opór, lecz finalnie musieli oni uznać wyższość rywala.

Virtus.pro - SKADE 1:2 (13:16 - overpass, 19:15 - nuke, 14:16 - mirage)

Porażka wyeliminowała graczy rosyjskiej organizacji z dalszej walki o awans na turniej główny WESG. Niewątpliwie zespół poniósł kolejną wyraźną porażkę, przez którą coraz więcej osób sugeruje, że niebawem Virtus.pro pożegna się z polskimi zawodnikami.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś na świecie

Raporty specjalne

Rekomendacje