Tomasz „Lampaert” Zeljaś: W fazie finałowej MirkoVolt #2 serce zaczęło szybciej bić

Co sprawiło Ci największą trudność podczas turnieju?

Reklama

- Opanowanie nerwów, gdy jakieś własne, głupie błędy przyczyniały się do utraty miejsc. Lubię wykonywać wszystko perfekcyjnie, więc gdy jakieś uderzenie w ścianę obracało mi pojazd to... powiedzmy że nie byłem najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi.

Kogo uważałeś za swojego największego rywala?

- Dobrych zawodników było bardzo wielu, jednak od początku myślałem, że to "Supersajdżan" oraz "Deczq" będą najtrudniejszymi przeciwnikami do pokonania. Jak się zresztą okazało, we trójkę uzupełniliśmy podium. Ponadto czułem smak rywalizacji z "Sajdżanem" od samego początku, a kulminacyjne starcie rozegrało się w samym finale.

Regularnie bierzesz udział w rozgrywkach Re-Volt. Czy jest jakiś rodzaj rywalizacji, który najbardziej przypadł Ci do gustu?

- Nie będzie niespodzianką jak powiem, że najchętniej startuję w turniejach, ale jeśli chodzi o codzienne gierki to właśnie Knockout jest formą zapewniającą najwięcej emocji, zarówno graczom jak i osobom oglądającym (bo takich przecież też mamy sporo). Competitive jest również formą którą bardzo lubię. Wyłączając bronie można głównie polegać na swoich umiejętnościach, a kwestia szczęścia i pecha nie gra tak kluczowej roli.

Jak wyglądały Twoje przygotowania do turnieju?

- Jeśli chodzi o przygotowania to istotne były dwie rzeczy - dobór autka i poznanie map. Z pierwszą kwestią długo miałem problem. Ostatecznie padło na Hurricane’a, ze względu na jego przyspieszenie, pomocne w ponownych startach po oberwaniu różnymi brońmi. Z mapami było prościej, ponieważ często grywamy je w codziennych sesjach, ale przygotowując się samemu, szukałem gwiazdek na wielu z nich, by sprawdzić czy są warte zboczenia z trasy i zebrania.

Jak oceniasz organizację MirkoVolt #2?

- Organizatorzy spisali się doskonale. mimo że jest to gierka wieloletnia i uczestników było względnie mało (porównując do skali innych nowych gier), to każdy element był zorganizowany bardzo profesjonalnie i każdy uczestnik mógł się czuć niczym na ważnym turnieju e-sportowym.

Czym "Lampaert" zajmuje się prywatnie?

- Na co dzień jestem studentem Politechniki, a jak wiadomo obecnie uczelnie są zamknięte i dłużej przebywam w domu w związku z pandemią, co również przyczyniło się do tego, że miałem więcej czasu by pograć i potrenować przed turniejem.

Czy grasz również w inne tytuły?

- Szczerze powiedziawszy od czasu, gdy wróciłem do Re-Volta, gram głównie w tę produkcję. Niegdyś grałem również oczywiście w inne gry, wśród których mogę wymienić chociażby takie jak: F1, FIFA, WoT, Assassin's Creed, Deus Ex. Ale nie tylko komputerem człowiek żyje, uwielbiam również gierki planszowe i jestem dużym fanem m. in. szachów.

Dalsza część rozmowy na następnej stronie. Zapraszamy.

Dowiedz się więcej na temat: MirkoVolt

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje