Reklama

Silnik gry może ograniczać dalszy rozwój Rainbow Six: Siege

​Ostatnie przecieki z popularnego forum internetowego sugerują, że na drodze rozwoju Rainbow Sixa może stać dosyć duży problem. Nie chodzi bowiem o pieniądze czy Ubisoft, tylko o silnik, na jakim powstała gra.

Informacja pochodzi z forum Resetera, gdzie jeden z dataminerów stwierdził, że silnik AnvilNext 2.0 jest powodem, dla którego deweloperzy nie są w stanie realizować swoich bardziej wybujałych pomysłów. Stwierdzenie było bardzo krótkie, a sam użytkownik nie wdawał się w zbytnie szczegóły, jednak jest to popularny problem dotyczący wielu multiplayerów. Wystarczy spojrzeć na poniższy gameplay z nadchodzącego Call of Duty: Modern Warfare.

Każde kolejne informacje dotyczące tego tytułu pokazują, że dzięki ulepszeniu silnika, gra nie tylko wygląda lepiej, ale również samo Infinity Ward jest w stanie robić rzeczy wcześniej fizycznie niemożliwe. Jedna z nagród za serię zabójstw to teraz dwuosobowy czołg, a niektóre tryby gry pozwolą jednocześnie grać aż 40 osobom na jednej mapie.

Reklama

W przypadku Call of Duty sytuacja jest o tyle łatwiejsza, że nowe odsłony serii wychodzą pod koniec każdego roku. Okazji do podjęcia tej przełomowej decyzji i rozpoczęcia prac nad nowym silnikiem jest więc stosunkowo dużo. Inaczej wygląda sytuacja z Rainbow Sixem. Ubisoft regularnie wspominał już, że nie mają w planach robienia sequela, a ich aktualnym celem jest 100 grywalnych operatorów.

Im dalej Rainbow Six odchodzi od prostych, mniej skomplikowanych pomysłów, tym bardziej ciążyć może więc na nich problem ograniczającego możliwości silnika. Jeżeli w ostatnich plotkach jest chociaż odrobina prawdy, przed Ubisoftem stoi bardzo poważne wyzwanie.

ESPORTER
Dowiedz się więcej na temat: Rainbow Six: Siege
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy