LoL MSI: Dzień 5 - podsumowanie

​Faza grupowa tegorocznego MSI za nami. Tabela po rozegraniu regulaminowej liczby gier przypominała trochę skromną wersję tego, co jeszcze niedawno oglądaliśmy podczas amerykańskich LCS-ów.

  • Fnatic - Kingzone DragonX 0:1
  • EVOS Esports - Royal Never Give Up 0:1
  • Flash Wolves - Team Liquid 0:1
  • Fnatic - EVOS Esports 0:1
  • Flash Wolves - Kingzone DragonX 1:0
  • Team Liquid - Royal Never Give Up 0:1
  • Flash Wolves - Royal Never Give Up 0:1
  • Fnatic - Team Liquid 1:0

Ostatni dzień fazy grupowej rozegrał się według scenariusza, którego lepiej nie wymyśliłby sam Tarantino. Kingzone przegrywa z Flash Wolves i zostaje na trzecim miejscu tabeli, drugie zwycięstwo w turnieju zdobywa EVOS, pokonując Fnatic, a po meczu RNG - Team Liquid stało się jasne, że czekały nas dwa tiebreakery. Flash Wolves walczyło z RNG o pierwsze miejsce, a pojedynek pomiędzy Europą a Ameryką miał rozstrzygnąć, kto awansuje do półfinałów z czwartej pozycji.

Reklama

Druga połowa fazy grupowej w wykonaniu RNG jednoznacznie pokazuje, że Chiny przyjechały tutaj, żeby powalczyć o tytuł. Zwycięstwem z Flash Wolves nie tylko zagwarantowali sobie pierwsze miejsce w tabeli, ale również uniknęli tym samym półfinału przeciwko Kingzone. Chociaż Korea nie wyglądała do tej pory zbyt przekonująco, wchodzimy w fazę BO5, która rządzi się zupełnie innym zasadami.

Dłużej pewnie zatrzymalibyśmy się również przy porażce Fnatic z EVOS, gdyby nie fakt, że Rekkles obudził się z trwającego 10 gier snu i postanowił dotrzymać Capsowi towarzystwa w jego walce o półfinały. Najbardziej szkoda w tym wszystkim Doubelifta, który zrobił w tej grze największe obrażenia i zaliczył naprawdę niezły turniej. Ostatecznie jednak to Europa wygrała z Ameryką, awansują tym samym do ścisłego TOP4 MSI.

Półfinały MSI 2018:

  • Royal Never Give Up - Fnatic (18 maja - 12:00)
  • Flash Wolves - Kingzone DragonX  (19 maja - 12:00)

Tomasz Alicki

Dowiedz się więcej na temat: League of Legends

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama