Counter-Strike: "Dożywocie" dla znanego gracza

Na jego szczęście tylko w wirtualnym świecie i w dodatku w konkretnej grze. Jednak, to nie zmienia faktu, że z pewnością ją odczuje.

Co zrobić, by zostać zbanowanym na 1000 lat? Wystarczy przechwalać się długością penisa. W rozmowie z piętnastolatką. Doskonale wie o tym Reece "bloominator" Bloom (jego profil dostępny jest TUTAJ), 25-latek z Arizony, którego czuwająca nad bezpieczeństwem i uczciwością multiplayerowych rozgrywek ESEA (E-Sports Entertainment Association League) ukarała tysiącletnim banem na turnieje Counter-Strike'a: Global Offensive.

Reklama

W oficjalnym komunikacie przedstawiciele ligi piszą o "napastliwym zachowaniu" gracza. Ten nie tylko pisał do piętnastolatki o tym, iż "kręci go wpływanie na młode umysły", "po prostu nie obchodzi go, że jest pedofilem" i upewniał się, że dziewczyna "ma ochotę na jego penisa". Przechwalał się również długością swojego przyrodzenia i... hmmmm... nadprodukcją płynów ustrojowych.

Mało tego - użytkownik wykazał się dalece idącą nieostrożnością, bo ślady jego aktywności można znaleźć zarówno na forum ligi - TUTAJ - jak i w prywatnych konwersacjach, które oczywiście do sieci wyciekły (dla dociekliwych - dostępne są chociażby tutaj, tutajtutaj... aczkolwiek szczerze nie polecam lektury).

bloominator przeprosił ostatecznie za swoje zachowanie na Twitterze (ale po wybuchu afery skasował swoje konto - TUTAJ), mając nadzieję, iż jego aktywność nie wpłynie na działalność drużyn, z którymi jest związany.

Organizatorzy ESEA nie mieli jednak litości. Zespół zareagował i zakazał znanemu graczowi rozgrywek aż do 5 czerwca 3016. Zapewnił również, że podobne zachowania nie będą tolerowane. W oświadczeniu przesłanym Kotaku - TUTAJ - czytamy, iż "każde zgłoszenie takiej sytuacji jest traktowane bardzo poważnie i dokładnie badane przez nasz team".

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL